Witam serdecznie.
Zapraszam do świata moich pasji...

piątek, 14 czerwca 2013

Nowe szaty

Już w tym wnętrzu byliśmy :) ale prac ciąg dalszy.


Zrobiłam sofę. Myślę, że mogę tak powiedzieć, bo w swojej uprzedniej postaci, mebel ten z pewnością sofą nie był...
Było tak:


Stara wersalka, lata 70-te. Estetyka żadna a walory - wygodna, ciągle sprawna i przydaje się. 




Zmodyfikowałam kształt, poprzez uszycie poduch i wypełnienie chudych "boczków". "Boczki" to obszyta gąbka, połączone z  poduchami wypełnionymi kulkami silikonowymi. Całość przypięta do wersalki taśmami rzepowymi.



Zajęło mi to trochę czasu ale za to efekt taki:





Stary - nowy mebel już cieszy jego właścicielkę... No cóż, czasem  zdobi szata ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz