Witam serdecznie.
Zapraszam do świata moich pasji...

wtorek, 1 grudnia 2015

Świąteczne drzewka.


Obdarowana dużą ilością przeróżnych szyszek, postanowiłam zrobić z nich użytek.
Wtórowała mi córka, bo zawsze raźniej i co dwie pary rąk, to nie jedna.
I wyrósł całkiem przyjemny lasek.
"Zapachniało" świętami...



 Największa z nich ma ok.100 cm wysokości, pozostałe ok. 80cm.












sobota, 4 lipca 2015

Pokój bielony czyli remontowa niespodzianka.

Pogania mnie, pogłębiająca się nieobecność moja, na blogu. Nieobecność ta nie jest wynikiem ani lenistwa, ani braku działań, przeciwnie, wszystkiego jest za dużo, za szybko i zwyczajnie nie ogarniam... Jednak żal porzucić bloga, zwłaszcza, że mimo wiejącej już z niego nudy, ciągle ktoś na niego zagląda. To zawsze motywuje.
A zatem, pewnie chaotycznie, powrzucam kawałki mojej pracy, w ostatnich czasach.


Najpierw historia taka: dziecko dzielnie przebrnęło przez egzaminy maturalne i, co dziwne, siwych włosów przybyło mnie, nie jej... No cóż - taka rzeczywistość i kolej rzeczy pewnie.
Zmęczone dziecko wyjechało odpoczywać daleko i dość długo, a we mnie - posiwiałej, a jednak wypoczętej ;)  wezbrały siły i wola zmiany czegoś w jej pokoju. Taka -  myślałam - niespodzianka na, jakby nie było, pożegnanie.
Zawsze chciała pokoik bielony, trochę z szarością, trochę retro, nobliwie.
A więc - trzeba było zmienić wszystko.
Zaczęłam od podłóg. Były stare, dawno temu bejcowane na brąz i zawsze można je było przykryć nową podłogą. Póki co postanowiłam je przemalować.

Tak w starej wersji.

Tak przemalowane, przetarte i polakierowane. 
Przyszedł czas na meble, tu sekretarzyk:

  Mamy podłogę i remontowy bajzel...:)))
Po przemianie:

Z bliska

 I krzesełko wydobyte z szopy.

A technika taka: farba kredowa + wosk i polerowanie.
Dalej pozostało już tylko pomalować resztę: okienka i parapety, dorobić półkę na książki, przemalować ściany i uzupełnić dekorację. 
I już, tuż tuż przed jej powrotem, było tak:
Po lewej od sekretarzyka powstała półka na ksiązki:
I przemalowana zagroda królika, który mieszka z nami już 11 rok!

Po drugiej stronie - kącik sypialniany i łóżko mojego pomysłu i autorstwa:
 Czyli nogi z pnia drzewa - mniejsze.
I duże, jako stoliczek nocny.

Została ostatnia ściana, a na niej komoda, lustro i oczywiście wiszące dekoracje.




I "detale" :))))

Fajnie jest zrobić dziecku niespodziankę.....
:)

czwartek, 18 grudnia 2014

W graficie, dla mężczyzny.

Zamówiony w prezencie: grafit z dodatkiem czerwieni. 
Zrobiony jest na silk lapsach, delikatny, tu i ówdzie ażurowy.
Zawsze zachwyca mnie delikatność tej szalikowej materii i przyjemność jaką sprawia w kontakcie ze skórą :)


Na zdjęciach wyszedł rozświetlony. W rzeczywistości był ciemniejszy.