Witam serdecznie.
Zapraszam do świata moich pasji...

sobota, 28 grudnia 2013

Poświątecznie...

Kleiłam pomiędzy sprzątaniem, zakupami, gotowaniem i pakowaniem prezentów.
Tym razem dla własnej przyjemności i na zamówienie moich dzieci, bo przecież czasem, coś ładnego trzeba zrobić dla siebie...


Dorodna - 71 cm.


I w innym miejscu, godnie zastępuje żywe drzewko, które zdobiło nasze święta, a teraz ( mam nadzieję) penetruje swymi korzonkami nasz ogród...:)




Szal "męski"

Kolejny, a jednocześnie pierwszy, bo tym razem męski.
Tkaniny jedwabnej nie ma,  tylko merynos australijski 18 mic., z dodatkiem czesanki jedwabnej Tussah, filcowany na jedwabnych chusteczkach.
Miękki, ciepły, delikatny.







Spodobało się panom szalikowanie.
Następne męskie będą czarne.

sobota, 7 grudnia 2013

Dziupla, nisza, zakamarek...

Spodobały się "Moje toskańskie klimaty", stąd zamówienie na dziuplę w kuchni. 
Wnęka pod blatem czekała na zagospodarowanie.
A zatem: konstrukcja, stare deski na półki, dużo tynku i zabawy w lepienie, i mamy
efekt końcowy:


Przed zagospodarowaniem: 


 Wśród innych sprzętów:



Tynk jak na starych zapieckach.



czwartek, 5 grudnia 2013

Świąteczna...

Zaczyna być świątecznie.
Popełniłam dla znajomych. 
I zdobi.
I cieszy :)




Oczywiście na pniu i w jutowym woreczku.

środa, 4 grudnia 2013

Spokój granatu.

Pomiędzy szeregiem prac wykończeniowych, chwila na szale.
Tym razem spokojny i stonowany. Dominuje głęboki granatowy, tu i ówdzie "przebity" białą i czerwoną czesanką jedwabną.









Następny będzie męski !