Witam serdecznie.
Zapraszam do świata moich pasji...

wtorek, 25 lutego 2014

Malachitowy...

Szal, który się sam wymyślił...
Moja ulubiona modelka - córka.
Kolory i światło do zdjęć - jak marzenie...
Aż się miło robi...















poniedziałek, 24 lutego 2014

Jeszcze jeden w znanej tonacji.

                                                     Kolejny szal w znanych już kolorach.









Ożywczy i odmładzający, ale...
Czas na zmianę tonacji.
Zapraszam już za chwilę...

poniedziałek, 17 lutego 2014

Elficko.... się zrobiło.

Przygoda z "pajęczym" filcowaniem trwa. 
"Uwiłam" kolejny szal. 
Trochę niesforny, grzeczno-niegrzeczny, zależnie od doboru tła...








Jest równie delikatny jak jego poprzednik, nieco bardziej przejrzysty i "dziurawy".










niedziela, 16 lutego 2014

Szlachetność w technice cobweb.

Moje pierwsze kroki w "technice pajęczej". Baza dla szala to płachta silklabsa.
 Zwiewna, puszysta, delikatna, czepiająca się wszystkiego niczym babie lato... 
Dodatki to oczywiście jedwab Tyssah i spoiwo - wełna merynos 18,5 mic.


Udało się nam "złapać" trochę słońca do zdjęć, a może wyszło specjalnie ;)





Jest mięciutki, delikatny, subtelny.




Tylko się otulać...



środa, 5 lutego 2014

Soczysty...

Kolory na zamówienie. Wyszedł intensywny, szlachetny, dostojny i delikatny.
Zdjęcia nie oddają jego uroku.



I trochę detali




I nie zdążyłam go owinąć na modelce, bo już go nie było...