Witam serdecznie.
Zapraszam do świata moich pasji...

środa, 8 maja 2013

Moje toskańskie klimaty.....

Podyktowane niechęcią do marnowania przestrzeni. Trzeba było odzyskać kąt pod blatem oddzielającym kuchnię od reszty. Mąż powycinał dziury w gładkiej ścianie, ja nadałam im ostateczny kształt i wyraz. W czeluściach podblatowych kryją się nalewki i inne wyborności :)




Półeczki jak zawsze wydobyte z góry starych desek. Ptak na straży......trunków.


Część z kolekcji skamielin, znalezionych w okolicznych piaskowcach.




Faktura ściany w niszach i na zewnątrz. Gładź nie pasowała......

Jeszcze zostało trochę  kusząco pustych ścian.......:))))))