Filcaki powstają w tzw. międzyczasie. Najczęściej z powodu nagłej potrzeby
zrobienia czegoś milusiego lub ponagleń zewnętrznych, bo potrzebny
prezent… Prawdę mówiąc ogromną
inspiracją są inne blogi ze zdjęciami tych mini dzieł sztuki, które rodzą głos wewnętrzny „ ja też tak chcę!”. Technika – wielogodzinne filcowanie na sucho.
Na szczęście towarzyszą mi często moje
dzieci, filcując razem ze mną. Razem „dzióbiemy” w godzinach wieczornych, czasem
nawet z pozytywnym skutkiem – czyli – kończymy :).
Kliknij tutaj
Kliknij tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz