Moje pierwsze kroki w "technice pajęczej". Baza dla szala to płachta silklabsa.
Zwiewna, puszysta, delikatna, czepiająca się wszystkiego niczym babie lato...
Dodatki to oczywiście jedwab Tyssah i spoiwo - wełna merynos 18,5 mic.
Udało się nam "złapać" trochę słońca do zdjęć, a może wyszło specjalnie ;)
Jest mięciutki, delikatny, subtelny.
Tylko się otulać...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz