Witam serdecznie.
Zapraszam do świata moich pasji...

wtorek, 24 września 2013

Wydobyte z czeluści starej stodoły...

Zaintrygowało mnie swoim kształtem. Dlaczegoś pomyślałam, że nie powinno się marnować i choć nie pasuje na razie do niczego,  jest jedną z tych rzeczy, które budzą sympatię. 
Zaraz po wydobyciu ze sterty starych, bezdusznych gratów, wyglądało tak:


ale niedługo
już "za chwilę" było tak:


Wymagało sporo pracy i entuzjazmu... zważywszy na to, jak wyglądało w szczegółach.





Odzyskiwanie go jednak, było wielką przyjemnością.



Drzewo potrafi przetrwać nawet pod wieloma warstwami farby, kurzu i brudu. 

To okno, czy też rama, swoje 5 minut ma jeszcze przed sobą...
Czego życzę wszystkim, nie wyłączając siebie :)))




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz