Witam serdecznie.
Zapraszam do świata moich pasji...

niedziela, 18 maja 2014

Kredens... wieńczy kuchnię.

 Powrót do znajomej kuchni. 
Został do zagospodarowania bowiem, jeszcze jeden kąt.
Trudny, dość nieustawny, zajęty przez lodówki.
Niestety w ferworze robót wszelkich zagubiłam zdjęcia pt. "tak było" :(
Dość, że teraz jest tak:

Tworzywem jak zawsze drewno.
Bielone i przecierane.
O nieregularnych brzegach.
Zadaniem zabudowy było zasłonięcie lodówek. Toteż one narzuciły jej wielkość.






Do tej kuchni wrócimy jeszcze jeden raz, ale to dopiero w czasie, gdy chmiel urośnie dorodny...

3 komentarze:

  1. Widziałam go trochę przed, był w trakcie dojrzewania do piękna... i dojrzał .....a jak się komponuje z kuchnią... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) I zagadka - Kto widział mój kredens w trakcie???

      Usuń
    2. Tylko ten, kto pojawia się i znika :-) i nie jeździ na rowerze ;-)

      Usuń