Październikowo-jesienny. Zamówiony do płaszczyka, ale robiąc go myślałam, że będzie pięknie wyglądał na lnianej sukience- zielonej, pomarańczowej. Tak też był noszony na przełomie wiosny i lata. Wprawdzie sama nie "noszę" się w zieleniach, ale był bardzo przyjemny dla oka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz